Sprawozdanie z praktyki zagranicznej
Martyna Łumińska
Turystka i Rekreacja
PWSOŚ w Radomiu
Sprawozdanie z praktyki zagranicznej
W roku akademickim 2009/2010 wyjechałam na praktykę w ramach programu ,,Erasmus’’ do Wielkiej Brytanii. Praktyka odbyła się w okresie 15/06/2010 – 15/09/2010, trwała równe 3 miesiące i był to świetnie spędzony czas w jednym z brytyjskich hoteli, mianowicie Peterborough Marriott Hotel. Mój wyjazd był motywowany dalszym pogłębianiem języka angielskiego oraz kultury tego wspaniałego i ciekawego kraju.
Praca
Umowa z hotelem obejmowała prace w poszczególnych segmentach hotelu: restauracja, bar, housekeeping. Czas pracy - 8 godzin dziennie wg ustalonego na każdy tydzień grafiku ( co niejednokrotnie było nie przestrzegane i w zależności od departamentu i wzajemnych relacji z pracownikami, można było skończyć po 6-7 godzinach), 5 dni w tygodniu, 2 dni wolne.
Moja praca polegała na obsłudze gości w barze lub restauracji, byłam barmanką i kelnerką, czasem jednak zdarzały się sytuacje, w których gość prosił mnie po prostu o chwilę rozmowy pomiędzy jednym drinkiem a drugim. Z racji że dobrze się czuję za barem, praca w tym segmencie była dla mnie czystą przyjemnością. Było to dla mnie coś nowego, jak i dla większości ludzi, z którymi pracowałam lecz była to niesamowita zabawa wśród naprawdę świetnych ludzi. W trakcie pracy, jak również po jej zakończeniu porozumiewałam się głównie w języku angielskim, dzieki czemu znacznie poprawiła się jakość mojej znajomości języka.
Hotel
Spory obiekt liczący około 160 pokoi, basen, salon kosmetyczno - fryzjerski, siłownia, sauna, kilka sal konferencyjnych i bankietowych, 3 bary, restauracja. Byłam zakwaterowana u rodziny, nie na terenie hotelu. W trakcie pracy przysługiwała mi 30 min przerwa na obiad ( zapewniony przez hotel) oraz jedna krótka przerwa na szybką herbatę. Jedzenie było całkiem dobre i miałam bardzo dobre warunki pracy.
Ludzie oraz życie
Największym plusem całych praktyk byli ludzie, pracownicy, dyrekcja hotelu jak również czasem klienci. Niesamowite osoby, zawsze uśmiechnięte, chętne do pomocy, zainteresowane Twoim krajem , Twoją osobą, przede wszystkim wiekszość była otwarta i przyjazna i prawie zawsze chętna do rozmowy. Kelner, ratownik, recepcjonista, szef kuchni, szef wszystkich szefów, każdy na jednym poziomie chętny do spędzenia z Tobą czasu przy rozmowie która jest tak bardzo ceniona wśród tych ludzi, najprostsza a jednocześnie tak wyszukana w swojej prostocie forma spędzenia czasu i poznania innej osoby – zwykła rozmowa. Dzięki odrobienie otwartości, poznałam większość pracowników hotelu, były wspólne wyjścia na piwo, dzięki czemu czułam się w tym miejscu komfortowo. Dyrekcja hotelu, niesamowici ludzie, zawsze chętni pomocą, mimo ogromu obowiązków jakie posiadają zawsze mieli czas gdy ich potrzebowaliśmy, jesteś chory – zostań w domu, źle się czujesz – wezwiemy lekarza, źle Ci się pracuje z tym segmencie – porozmawiamy i znajdziemy rozwiązanie. Zawsze jakoś dało się wszystko załatwić tak, żeby było dobrze dla wszystkich.
Czy warto?
Był to świetnie spędzony czas, poznałam wspaniałych ludzi, zakosztowałam niesamowicie innego życia, zobaczyłam kawałek innego świata. Nieoceniony jest fakt doskonalenia języka angielskiego, na czym mi bardzo zależy. Czy warto jechać na takie praktyki ? Z pewnością, doświadczenie oraz to co można przeżyć w takim miejscu nie da się opisać, czy to będą Wyspy Brytyjskie, Szwecja, Turcja czy Maroko zawsze można dokształcić język, zwiedzać, nawiązywać nowe kontakty, inaczej patrzeć na niektóre rzeczy, mieć nowe pomysły, takich rzeczy nie doświadcza się siedząc w domu. Radziłabym osobą chcącym wziąć udział w praktykach, żeby miały dużo odwagi i pewności siebie, żeby wyjechać i coś zmienić w swoim życiu, przeżyć dobrą przygodę, poznać wspaniałych ludzi, z których część na pewno zostanie na długie lata wspaniałymi przyjaciółmi, no i oczywiście zdobyc nowe doświadczenia.
Pozdrawiam i zachęcam do wyjazdu,
Martyna Łumińska








